Info

avatar Agnieszka z Częstochowy Dystans od 2010 roku 39391.56 Średnia prędkość 16.70 km/h.
Więcej o mnie. button stats bikestats.pl 2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Abovo.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
26.70 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Do pracy i z pracy

Wtorek, 26 września 2017 · dodano: 26.09.2017 | Komentarze 0

No i znów się udało. Rano pochmurno i mgliście ale powrót w pięknym, ciepłym słonku. Jutro też spróbuję;-)

Kategoria Do pracy


Dane wyjazdu:
45.70 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Niedzielny Olsztyn

Niedziela, 24 września 2017 · dodano: 24.09.2017 | Komentarze 0

Wstałam. Odsłoniłam roletę. Nie pada. Mięso do gara, warzywa i już rosołek się gotuje. Teraz można pomyśleć o przyjemnościach, czyli o rowerku . Zanim się pozbierałam, rosolek był gotowy- można jechać!! Najkrótsza drogą dojechalam do Olsztyna,  gdzie w bardzo przyjemnym miejscu siedziała wesoła gromadka. Chwilka rozmowy i plan na powrót. Żółtym. Ok. Nie jechałem ta droga a lubię nowości. Okazało się, ze przerwa mnie osłabiła. Słabo mi się jechało, chociaż bardzo się starałam. Towarzyszyli mi mocni zawodnicy, no to jak miało być. Trzeba się wziąść za siebie! 
Daria, Rafał, Łukasz, Zbyszek dziękuję za towarzystwo i super przedpoludnie. Było super! Do następnego :-)


Dane wyjazdu:
8.53 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

No i jesień

Piątek, 22 września 2017 · dodano: 22.09.2017 | Komentarze 0

Zrobilo się okienko bez deszczu, to ruszyłam. Pogoda na jazdę super, tylko źle się ubrałam. Wróciłam zeby przeprosić cieplejsze gatki i już mi się nie chciało jechać. Leń wygrał!
Kategoria Samotnie


Dane wyjazdu:
27.53 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Po przerwie

Wtorek, 19 września 2017 · dodano: 19.09.2017 | Komentarze 1

Stanowczo za długo nie jeździłam. No ale wspaniały urlop, potem z kopyta do pracy i tak jakoś. Dzisiaj się to skończyło! Uznałam, najwyższy czas przetrzeć drogę do pracy. Jak się nie da inaczej jeździć to będę wozić pupę do pracy rowerem a nie autkiem. Jeszcze trochę i rower by mnie nie poznał. Super mi się jechało, uśmiech nie schodził mi z twarzy. Co prawda zlało mnie solidnie na powrocie ( pod domem) ale co tam, taki ciepły letni deszczyk;-)
Kategoria Do pracy


Dane wyjazdu:
220.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Multi Orbita

Niedziela, 23 lipca 2017 · dodano: 24.07.2017 | Komentarze 4

To będzie bardzo krótki wpis. Kolejny raz miałam zaszczyt uczestniczyć w Orbicie. Na początek chcę podziekowac Anwi i Krzarze, super organizacja. Wojtkowi, który mi towarzyszył podczas pierwszego kólka- dzięki temu mogłam  wystartować na drugie, bo bylam dobrze zmotywowana i mialam ba to siłe. Wojtek, bez Ciebie bym tego nie zrobiła:-) Dziękuję :-)
Przejechalam pełne dwa kółka (200km) jednak burza i silny wiatr ( już nie miałam się za kim schować, bo jechałam sama) utrudniały mi regulaminowe stawienie się o godz 19.00. Byłam 15 minut później. Zatem w tabeli mój wynik to 193km- taka decyzja. 
W moim odczuciu plan został zrealizowany. Miałam ochotę na pokonanie zyciowki i to zrobiłam. Jestem bardzo zadowolona.
20km to dojazd i powrót do Folwarku w Kamyku.




Dane wyjazdu:
22.76 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

W gości...

Czwartek, 20 lipca 2017 · dodano: 20.07.2017 | Komentarze 0

... do Siostry. Bardzo, bardzo, fajny dzień! :-D W oczekiwaniu na Orbitę:-D
Kategoria Samotnie


Dane wyjazdu:
11.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Po mieście

Środa, 19 lipca 2017 · dodano: 20.07.2017 | Komentarze 0

Załatwić parę spraw
Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
84.58 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Ogrodzieniec

Wtorek, 18 lipca 2017 · dodano: 18.07.2017 | Komentarze 2

Słoneczko świeciło mocno, zapowiadał się fajny dzień. Trzeba się ruszyć. Umówiłem się z Wojtkiem pod Altana o 9.15 i w drogę. Oboje mieliśmy więcej czasu na kręcenie to decyzja- jedziemy gdzieś dalej. Padło na Ogrodzieniec z opcją powrotu pociągiem. Pojechaliśmy Poraj, Masłonskie,  Żarki Letnisko - tu postanowiliśmy się zatrzymać na chwilę, było ciepło, Myszków, Góra Włodowska. Włodowice - pomyślałam, że to już koniec górek- błędne myślenie, hi,hi. Do samego Ogrodzieńca górki. Mimo tych lekkich trudności jechało się bardzo fajnie. Posiedzieliśmy pod Zamkiem chwile odpoczęliśmy i dość szybko - bo z górki na dworzec do Zawiercia. Po powrocie spotkaliśmy sie z Maćkiem i pojechaliśmy do domków. To był bardzo fajny dzień. Wojtek dziękuję za towarzystwo:-)


Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
80.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Olsztyn- Koszęcin-Lubliniec

Środa, 12 lipca 2017 · dodano: 12.07.2017 | Komentarze 1



Dane wyjazdu:
12.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Spacerkiem po Krakowie c.d.

Poniedziałek, 10 lipca 2017 · dodano: 10.07.2017 | Komentarze 0

Wyspałyśmy się jak mopsy, toaleta i już siedzialysmy na rowerku. Plan: Kazimierz. Ale po kolei. Ponieważ cały wyjazd był pod haslem: wolniutko, to też wolniutko pojechalysmy na śniadanko. Jajecznica z trzech jaj dała nam siły i nawet kapiacy leniwie deszcz nie zniechęcił nas do jazdy. Na Kazimierz dojechaliśmy w deszczu. No to co: kawa i deser. Deser wysmienity: Pascha i lody po żydowsku. Pychota. Ileż to można jeść?! Następnym punktem naszej slimaczej wycieczki było muzeum: Fabryka Oskara Schindlera. Dziewczynki weszły do środka a ja z siostrą i czterema rowerami przysiadlysmy w pobliskiej kawiarni. Byłyśmy już kiedyś w tym miejscu, dlatego tym bardziej chcieliśmy by dzieci to zobaczymy. Jak ktoś nie był. Polecam! Warto! Pogoda była dość kapryśna...słońce...deszcz, na zmianę. Bulwarami dotarliśmy do Rynku i tam spedziłysmy resztę dnia w oczekiwaniu na pociąg. Pociag: 4 haki- sześć rowerów. Tradycyjnie. Panowie którzy dołączyli do nas uporali się z naszymi rowerami dość szybko, sprytnie gospodarujac
miejsce. Wyjęłam koce z sakwy, usiedlismy na podłodze i w wesołych nastrojach ze śpiewem na ustach dojechaliśmy do burzliwej Częstochowy. Kamil, Marek dziękuję :-D
To był fantastyczny wypad! Powtórzymy, jestem pewna! Tak niewiele potrzeba do szczęścia :-)



Kategoria Rodzinnie, Wycieczki