Info

avatar Agnieszka z Częstochowy Dystans od 2010 roku 39391.56 Średnia prędkość 16.70 km/h.
Więcej o mnie. button stats bikestats.pl 2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Abovo.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
42.01 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Niedzielna gonitwa;-)

Niedziela, 26 lutego 2017 · dodano: 26.02.2017 | Komentarze 0

Jak wczoraj mi się okropnie chciało jeździć, to dzisiaj wcale. Zabawa do rana spowolniła moje ruchy, ciężko było wstać! Jednak po telefonie Maćka zwlekłam swoje zwłoki i ruszyłam do Leśnego. Cisnęłam jak oszalała ale rower stał w miejscu. Pizgało niemiłosiernie! To było prawdziwe poświęcenie, ale dla Przyjaciół wszystko! Dotarłam kompletnie bez sił, a że było już późno, odpoczynku miałam niewiele. Powrót był przyjemniejszy, bo nie sama i prawie z wiatrem:-D
Dziękuję Kochani, Maćku, Jacku,  że mnie zmobilizowaliście do wyjścia z pieluch! Uwielbiam Was! Super niedziela!

Dane wyjazdu:
42.75 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Słońce Jury!

Sobota, 25 lutego 2017 · dodano: 26.02.2017 | Komentarze 0

Z pewną dozą nieśmiałości zeszłam do piwnicy. Obraził się? Wleje mi? ;-):-) Nie obraził się, nie wlał mi... chyba na mnie czekał;-) Ochoczo zdjęłam go z haka, oponki doprowadziłam do ładu i w drogę. Gdy ruszałam z domu coś z nieba leciało, kaszka, czy coś tam. Nic to! Nie przejmowałam się. Dobrze mi było znów na rowerku. Miałam szczęście, nawet podwójne! Do Olsztyna jechałam z wiatrem i z minuty na minutę pogoda robiła się piękniejsza. Jak przystało na Słońce Jury. W Leśnym spora gromada rowerzystów, posiedziałam, pośmiałam się, zjadłam pyszną bezę! Super sobota! 


Kategoria Samotnie


Dane wyjazdu:
13.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

130 Czestochowska Masa Krytyczna

Piątek, 30 grudnia 2016 · dodano: 03.01.2017 | Komentarze 0



Dane wyjazdu:
16.89 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

129 Częstochowska Masa Krytyczna

Piątek, 25 listopada 2016 · dodano: 28.11.2016 | Komentarze 0

Mimo chłodu była nas spora grupka - 51 osób. 


Kategoria Masa Krytyczna


Dane wyjazdu:
76.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Narodowe Święto Niepodległości

Piątek, 11 listopada 2016 · dodano: 13.11.2016 | Komentarze 1

Tradycyjnie ten dzień trzeba spędzić rowerowo z ekipą CFR. Pojechaliśmy przez Kucelin, Słowik, Korwinów, Kamienicę Polską, Jastrząb, Poraj i Masłońskie do Zaborza gdzie w Bławatku czekali na nas gospodarze Aga i Maciek. Było nas sporo: Aga, Przemek, Marcin, Mateusz, Marek, Mariusz, Jacek, Marta, Rafał, Roland, Patryk, Arek, Wojtek, Zbyszek, Tomek. Robert. Mam nadzieję że nikogo nie pominęłam. Było bardzo miło i wesoło.
Fajnie:-D Dziękuję wszystkim za super dzień:-D





Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
17.45 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Spóźniłam się... po jesieni

Wtorek, 8 listopada 2016 · dodano: 09.11.2016 | Komentarze 0

Kategoria Samotnie


Dane wyjazdu:
15.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Częstochowska Masa Krytyczna

Piątek, 28 października 2016 · dodano: 09.11.2016 | Komentarze 0


Kategoria Masa Krytyczna


Dane wyjazdu:
65.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Urlop

Czwartek, 28 lipca 2016 · dodano: 09.11.2016 | Komentarze 0

Kategoria Rodzinnie


Dane wyjazdu:
128.16 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Multi Orbita 2016 r

Niedziela, 24 lipca 2016 · dodano: 26.07.2016 | Komentarze 5

To moja czwarta Orbita. Były małe przeciwności losu, mój udział stał pod znakiem zapytania. Jestem istotą stadną a moi towarzysze z różnych powodow zrezygnowali. Do tego wszystkiego w piątek miałam gorączkę, wstrętny katar i ból gardła. No i co robić? Odpuścić?
Postanowiłam, że jednak pojadę. Powolutku, jedno kółeczko wykręcę. Takie było założenie od początku. Wstałam skoro świt i wolniutko dojechałam do Folwarku, gdzie już od 12 godzin grupa twardzieli zmagała się z orbitowaniem. Wspólne zdjęcie i punktualnie o godzinie 7.00 pierwsza grupa wyruszyła a wsród nich ja. Wolniutko, nie spiesząc się, mając z tyłu głowy że troszkę jestem chora, ruszyłam. Kawałek towarzyszyłam jammiq'owi i jego dziewczynie. Od Kłobucka do Konopisk jechałam sama. Przyznam, że jechało mi się super a po katarze ani śladu. Koło Pająka spotkałam Krzysia i Piotrka, potem Krzarę z trzema Panami. Przejeżdzając koło Leśnego nie skusiłam się na kawę. Pomyślałam, że za chwilę będzie taki żar z nieba, że będzie się ciężko jechało. Ruszyłam za Krzarą. Było to dość ryzykowne posunięcie, przyznam. Krzysiek pojechał szybciej a Kuba, Michał i Sylwek towarzyszyli mi do samego Folwarku. Punktualnie o 12.00 z Kubą odmeldowaliśmy się na miejscu. Jak to mówią: noga mi podawała! Jak na moje warunki 100km w pięć godzin, ze średnią 22, bez odpoczynku pod drzewem czy na kawce to ŻYCIÓWKA!!! 
Dziękuję Krzysztof za możliwość udziału w Orbicie. Jak zwykle wszystko na najwyższym poziomie. Dziewczynom z pit stopu za troskę - bezcenna:-D Wszystkim z którymi miałam przyjemność kręcić! Bez Waszego wsparcia i uśmiechu nie dałabym rady.
I nawet wyzdrowiałam:-D Na wszystko najlepszy rower:-D


SZCZĘŚLIWA :-D

Dane wyjazdu:
72.45 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Olsztyn

Niedziela, 17 lipca 2016 · dodano: 19.07.2016 | Komentarze 1

W towarzystwie Wojtka, Mariusza, Marka i Maćka pojechałam do Olsztyna. Taki był plan, krótko, lekko. Droga jednak się odrobinę wydłużyła. Przez Zrębice, Krasawę i zielony pieszy. Miałam zamordować Maćka, za ten teren ale im bardziej w las, tym bardziej mi się podobało. Pięknie, zielono a zapach... Super! Uwielbiam zapach lasu. Dotarliśmy w fantastycznych humorach do Leśnego, chwilka odpoczynku i powrót przez Skrajnicę. Zwykle tego nie robię ale tym razem dokręciłam a nawet przekręciłam do "równego". Po rozchodniaczku w miłym towarzysytwie pojechałam przez Promenadę do Lasku Aniołowskiego i tam.... WYSZŁO SŁONKO! 
Super dzień! Dziękuję Panowie za towarzystwo:-D


Kategoria W towarzystwie