Info

avatar Agnieszka z Częstochowy Dystans od 2010 roku 39216.80 Średnia prędkość 16.70 km/h.
Więcej o mnie. button stats bikestats.pl 2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Abovo.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
41.63 km 0.00 km teren
02:17 h 3:17 km/h:
Rower:Whistle

Poranek w Olsztynie

Środa, 1 lipca 2015 · dodano: 01.07.2015 | Komentarze 2

Wakacje! Lato! Kawa w Olsztynie! WOW! Tego mi było trzeba! Wstałam dość wcześnie. Gdy dojechałam do Olsztyna wszystkie kawiarenki były jeszcze zamkniete. Pojechałam na chwilke pod zamek a gdy wracałam już powolutku panie szykowały stoliki. Lubię ten gwar, zapach świeżej kawy - prawie jak we Włoszech:-) Super! Wypiłam pyszna, mocna kawę z piana na dwa palce i wróciłam do domku. Mam nadzieję, że każdy poranek będzie taki. Może ktoś do mnie dołączy? Zapraszam:-D


Kategoria Samotnie


Dane wyjazdu:
118.19 km 0.00 km teren
07:53 h 14.99 km/h:
Rower:Whistle

Wschodnia ściana - trzeci dzień

Sobota, 6 czerwca 2015 · dodano: 15.06.2015 | Komentarze 4

Wsałam dość wcześnie i było warto. Wyszłam z domku, ptaszki śpiewały, słonko świeciło, na horyzoncie jezioro. Znów bylam w niebie:-D Zebraliśmy się przed 10-tą. Znów nam się trochę chciało jechać;-)



Spakowana, uśmiechnięta, gotowa:-D
W drogę - to niestety ostatni dzień przygody!

Wszyscy w komplecie z rogalami na buziach ruszamy. Plan zwiedzamy Sobibór. Był tam obóz, do którego deportowano i mordowano polskich Żydów. 

Wyjazd z miejscowości przez las, lekkim szuterkiem. Teraz kierunek Chełm. Jechałam bardzo wolno bo było strasznie gorąco. Kilka postojów i jakoś dojechaliśmy na obiad. Michał i Maciek ze względów zdrowotnych z tego miejsca dalej jadą pociągiem. Zastanawiałam się czy do nich dołączyć. Nie to bez sensu, chyba dam radę, dojadę. Nie wiedziałam co mnie czeka;-) Ilość podjazdów na tym kawałku drogi był zadziwiający, Ilosć jak i wielkość! Bardzo trudny odcinek drogi ale chyba najładniejszy:-D




Trudy zostają wynagrodzone, docieramy do Zamościa i świętujemy odrobinę na Rynku. Jest co świetować! 


Bardzo dziękuję wszystkim z którymi miałam przyjemność podróżować. Za każdą pomoc przed wyprawą zwiazaną z organizacją wyjazdu. Za każdą pomoc na trasie, za wsparcie i dobre słowo. Jesteście wspaniałymi towarzyszami podróży! Czułam się zaopiekowana:-D Wspaniała przygoda! Do zobaczenia:-D
Akumulatory naładowane;-)

Więcej zdjęć później:-)
Kategoria Wyprawa


Dane wyjazdu:
110.25 km 0.00 km teren
05:33 h 19.86 km/h:
Rower:Whistle

Wschodnia ściana - drugi dzień

Piątek, 5 czerwca 2015 · dodano: 15.06.2015 | Komentarze 0


Śniadanie wyborne, Gęsiarka zmieściła jajecznicę z 30-tu jaj! Mega:-D Tak powitaliśmy nowy dzień! I w drogę!


Żegnamy Janów Podlaski i drogami, lasami zmierzamy do Terespola. Tam zatrzymujemy się na obiadek w "Galerii smaków". Nazwa restauracji brzmi dość szumnie ale obiadek bardzo smaczny. Troszkę nas rozleniwił a do Okuninki na następny nocleg jeszcze daleko. Zatem w drogę. Jechało mi się świetnie ale ostatnie 10km przed Włodawą już z wysiłkiem. Zakupy w Biedronce pozwoliły na chwilę odpoczynku. Do Okulinki już tylko kawałek. Dojechaliśmy była już szarówka i niewiele było widać. Ośrodek był tuż nad jeziorm. Nic straconego... jutro też jest dzień:-)
Kategoria Wyprawa


Dane wyjazdu:
113.73 km 0.00 km teren
05:49 h 19.55 km/h:
Rower:Whistle

Wschodnia ściana - pierwszy dzień

Czwartek, 4 czerwca 2015 · dodano: 15.06.2015 | Komentarze 0

Poniedziałek był początkiem wyprawy ale nie dla mnie. Aby choć trochę poczuć jej początek podjechałam na dworzec by pomachać panom starannie wyprasowaną chusteczką. Łezka mi się zakreciła w oku ale cóż zrobić do środy musiałam poczekać. Środa, godz. 14.00 pociąg relacji Częstochowa- Warszawa Wschodnia był początkiem mojej wyprawy. Początkiem z przygodami. Pociąg się opóźnił 20 min. i niestety na pociąg do Hajnówki (ostatni) nie zdążyłam. No i zaplanuj sobie podróż,brrry. Nie powiem Wam co czułam bo sama nie wiem. Jednak nie czas na nerwy, stres czy płacz, coś trzeba zrobić. Dzięki uprzejmości przyjaciela dotarłam do Białowieży. Andrzej ślicznie Ci dziękuję:-D To było wielkie! 

Posiedzieliśmy chwilę przy ognisku. Napiłam się piwa, zjadłam kiełbasę i poczułam ulgę. Teraz trzeba się dobrze wyspać i witaj przygodo!
Zjedliśmy śniadanko, pożegnaliśmy Andrzeja i w drogę. 

Wszyscy w komplecie jedziemy w stronę Hajnówki. A jednak do niej dotarłam;-) Teraz to już sama radość. Piękna pogoda, świetne humory, super droga. Byłam w niebie;-) Jechaliśmy wzdłuż drogi, piękną asfaltową ścieżką rowerową, czasem się zatrzymując przy jakimś supermarkecie;-)


Obiadek zjedliśmy w Kleszczelach. Taki sobie. Dalsza droga poprowadziła nas do Grabarki. Jest to bardzo ważne miejsce dla wyznawców prawosławia. Taki mały kościółek otoczony mnóstwem krzyży.




Z Grabarki ruszyliśmy przez Końskie Góry do Niemirowa na prom. 



Udało się przeprawić i dotrzeć do przeuroczego miejsca w okolicy Janowa Podlaskiego. Tam mieliśmy nocleg w wspaniałym gospodarstwie agroturystycznym. Dla Pana Franka same ochy i achy za organizację miejsca. Rewelacja!


Kategoria Wyprawa


Dane wyjazdu:
22.68 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

111 Częstochowska Masa Krytyczna

Piątek, 29 maja 2015 · dodano: 29.05.2015 | Komentarze 0

220 uczestników Masy. Też tam byłam;-) Pomasowe spotkanie jak zwykle w wesołej, przemiłej atmosferze :-D
Kategoria Masa Krytyczna


Dane wyjazdu:
81.87 km 0.00 km teren
04:17 h 19.11 km/h:
Rower:Whistle

Do rododendronów

Niedziela, 24 maja 2015 · dodano: 24.05.2015 | Komentarze 3

Maciek zaproponował wycieczkę do Ogrodzieńca. Poranek deszczowy więc plany ulegly modyfikacji. Ustaliliśmy, że jak przestanie padać to przejedziemy chociaż do Olsztyna. Po godzince leżenia w ciepłym łóżeczko dostalam wiadomość, że zbiórka wcześniej, zrobiło się ładnie. Przyszlo mi do glowy, że można by było się przejechać zobaczyć czy zakwitly kwiatuszki. I tak gotowa pędziłam na spotkanie z Maćkiem. Mariusz dał nam znać, że będzie na nas czekał w Blachowni nad zalewem. Jechało się jak po maśle. Rewelacja! W trójeczkę ruszyliśmy ufając Mariuszkowej nawigacji. Pojechaliśmy przez Cisie, Puszczew, Taninę. Cały czas przez las. Przepiękny szlak. Uroczo. Dojechaliśmy do Pawelek i ... o tydzień za wcześnie. Jeszcze są pączki. Krótka sesja fotograficzna i dalej zaaopatrzeni w siekierę, nóż, kiełbasy i bułeczki ( Dzięki Mariusz) pojechaliśmy rozpalić ognisko. Nie byliśmy tam sami. Panowie w zawrotnym tempie zorganizowali się. Ognisko gotowe. Mariusz jak zwykle przepięknie nam przygrywal na ukulele. Towarzystwo się rozkręciło. Było bardzo fajnie i wesoło! Wróciliśmy przez Taninę, Lisów, Herby, Blachownię, do Częstochowy. Panowie pojechali do swoich domków a mnie kusiło żeby "dokręcić" do 80km. To pojechałam Dekabrystów do lasku Aniolowskiego, korytarzem północym i tak dojechałam z 80-tką do domu. Fantastyczny dzień! Dziękuję za towarzystwo:-D
Kilka zdjęć:




Chłopaki nie mogłam się oprzeć, takie ładne zdjęcie:-D







Dane wyjazdu:
21.30 km 0.00 km teren
01:12 h 17.75 km/h:
Rower:Whistle

Przed siebie

Poniedziałek, 18 maja 2015 · dodano: 18.05.2015 | Komentarze 1

... trzeba było się trochę wyciszyć:-)


Dane wyjazdu:
11.76 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Coś...

Piątek, 15 maja 2015 · dodano: 15.05.2015 | Komentarze 0

Rano na basen i trochę po mieście pozałatwiać sprawy. I już.



Dane wyjazdu:
34.67 km 0.00 km teren
h km/h:
Rower:Whistle

Troszkę ....

Środa, 13 maja 2015 · dodano: 13.05.2015 | Komentarze 0

...po mieście, po lesie, z przygodami aleee... powrót do domku z nowym łańcuchem - oby ten służył mi tak dobrze i długo jak poprzedni:-)
Kategoria Samotnie


Dane wyjazdu:
136.81 km 0.00 km teren
06:20 h 21.60 km/h:
Rower:Whistle

Częstochowa - Kraków

Niedziela, 10 maja 2015 · dodano: 10.05.2015 | Komentarze 1

Mariusz rzucił propozycję na forum, by odwiedzić Kraków. Strasznie chciałam jechać przez Dolinę Prądnika w maju, bez wahania zglosiłam się do udziału. Energia, siła i i jakaś niesamowita "moc" towarzyszyły mi cały dzień. Nic nie bolało, nie męczyło a każdy kilometr był bajką. Nie potrafię tego wytłumaczyć ale jest dobrze, powiedziałabym jest bardzo dobrze. Wczoraj spisalam parametry z licznika i myślałam, że się pomyliłam. Zeszłam teraz do piwnicy i... nie chce być inaczej. To dla mnie nowość;-) Nie przywiązuje większej wagi do średnich ale jak tu się nie cieszyć:-D Radość była tym większa, że mimo pesymistycznych prognoz słoneczko nam towarzyszyło w większości trasy. Dolina Prądnika w maju przeurocza. Piszczałam z zachwytu. Wszystko się budzi do życia! Uczta dla zmysłów:-D Ciężko to opisać to trzeba zobaczyć:-D
To była super wycieczka! 
Mariusz... dziękuję :-D


Pełnia szczęścia :-D