Info

avatar Agnieszka z Częstochowy Dystans od 2010 roku 39216.80 Średnia prędkość 16.70 km/h.
Więcej o mnie. button stats bikestats.pl 2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Abovo.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
46.75 km 0.00 km teren
03:21 h 13.96 km/h:
Rower:triban 7

Zmiana planów

Niedziela, 18 września 2011 · dodano: 18.09.2011 | Komentarze 0

Wybrałam się dziś z Agą na kontynuację szczytnego planu Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu w III aleję i... zawiodłam się!!!
Byłam wczoraj w Olsztynie i wydawało mi się że wszyscy, którzy jadą w zwartej grupie, jadą w tym samym celu: bo lubią rower, bo ta forma relaksu jest dla nich najlepsza! Nie przeszkadza mi czy ktoś jeździ w garniturze, czy z pampersem w kroku (jak ja) czy nago! Niech jeździ jak chce! - Jeśli jeździ a nie rozgrywa jakieś polityczne gierki! Do czego zmierzam. Poczułam sie dziś źle, bo na spotkanie CZEWA CYCLE CHIC- ubrałam się niestosownie i zwrócono na to uwagę a nawet nam to powiedziano. Byłam ubrana tak jak jeźdźe zawsze! Stałyśmy w towarzystwie mężczyzn, którzy własnie wrócili z przejażdzki z Poraja. Przeżdzający obok nas, organizator owego spotkania powiedział "aha, chłopaki z masy" i pojechał. Co to ma być?!
Nie podobało mi się to, jestem "zniesmaczona"
Może być milion formacji, grup które wymyślą sobie plan, jakiś cudowny program, świetną nazwę i co z tego jak będą "walczyć" ze sobą!
A może...poprostu wsiąść na rower i JEŹDZIĆ!
Zmiana planów okazała się doskonała - pojechałam z Agą do Olsztyna:-) Tam spędziłyśmy fajnie czas - bo o to właśnie chodzi!:-D
Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
44.92 km 0.00 km teren
03:25 h 13.15 km/h:
Rower:triban 7

ETZT - Piknik w Olsztynie

Sobota, 17 września 2011 · dodano: 17.09.2011 | Komentarze 0

Na Cżęstochowskim Forum Rowerowym znalazłam zaproszenie na taką imprezę:
http://www.obywatelenarowery.pl/

Ja i mój synuś:-)

Każda forma ruchu jest wskazana i... zastanawiam się czemu męzczyźni nie chodzą na aerobik - całkiem dobrze im to wychodziło;-)
Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
61.50 km 0.00 km teren
04:41 h 13.13 km/h:
Rower:triban 7

Poranek i wieczór...

Piątek, 16 września 2011 · dodano: 16.09.2011 | Komentarze 3

Poranek w Olsztynie na kawce i dużym ciachu... W drodze powrotnej odwiedziłam wujka na Starym Błesznie, który miał dla mojej mamy, wiekową, cud maszynkę do przecierania pomidorów i... zwariowałam! Zabrałam ją na kierownicę w wielkiej zielonej eko torbie - wyglądałam komicznie i jeszcze bardziej głupio się czułam. Dowiozłam ten cud(cholernie ciężki!!!) do domu, zaliczjąc przy tym super dzwona! Nie zdąrzyłam się wypiąć z bucika, torba mnie przeważyła, z jednej strony drzewo i duży korzeń wystający z chodnika a z drugiej strony tekturowa reklama wyborcza i.... fikłam:-/ Miałam szczęście, że nic mi się nie stało:-)
Popołudnie i wieczór był dla mnie nagrodą - wybrałam się rowerkami z dzieciakami na lody i do parku na kasztany. To było ukojenie dla mojego porannego trudu;-D

Dane wyjazdu:
56.51 km 0.00 km teren
04:17 h 13.19 km/h:
Rower:triban 7

Poranek i wieczór....

Czwartek, 15 września 2011 · dodano: 15.09.2011 | Komentarze 2

Dzisiaj miałam szczęście! Tak się dzień poukładał, że mogłam większość dnia spędzić na rowerku:-) Poranek we Wrzosowej a wieczór z przyjaciółmi "prawie" w Olsztynie:-) Fajny dzień, milutki, radosny i... przestało wreszcie wiać!:-D
Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
79.21 km 0.00 km teren
04:24 h 18.00 km/h:
Rower:triban 7

Poranek - nie tylko - w Olsztynie...

Wtorek, 13 września 2011 · dodano: 13.09.2011 | Komentarze 2

...kawka w Olsztynie i... urodziła mi się chęć pojechania dalej...gdzie?? Oto jest pytanie? Pojechałam w stronę Biskupic (podjazd- podjechałam- okropny!)- dalej- gdzie Złoty Potok czy gdzie? Medal za zdecydowanie;-)) Przypomniała mi się droga, którą kiedyś jechałam z koleżanką Agą. Jechałyśmy wtedy z Poraja do Olsztyna przez Choroń. To dobry pomysł - jadę. No i Choroń(tu też udało się podjechać) - Poraj-tam chwilę odpoczęłam, bo wiatr dzisiaj zrzucał z roweru i wiał cały czas w twarz. Teraz dokąd? Pojechałam więc przez Poczesnę- Bargły- Michałów- Nieradę- Konopiska (Pająk) Teraz to na prawdę się zmęczyłam! Położyłam się na ławce i chętnie bym tu została, gdyby nie czas, który jest nieubłagalny i rodzinka, która musi jeść!:-)) Świetny dzień! Super relaks!

Choroń - wieża obserwacyjna P-Poż

Zalew w Poraju

Dobrze odpocząć pod brzozą w Pająku
Kategoria Samotnie


Dane wyjazdu:
44.38 km 0.00 km teren
02:50 h 15.66 km/h:
Rower:triban 7

Poranek w Olsztynie...

Poniedziałek, 12 września 2011 · dodano: 12.09.2011 | Komentarze 2

...na kawce. Dzisiaj oprócz kawki, podelektowałam się lasem! Mój rumak, nie za koniecznie sprawdza się na ścieżynkach leśnych ale na spacer chętnie się ze mną wybrał:-) Las o poranku ma niesamowity zapach - to była uczta dla mojego nosa;-)) Bosko!
Powrót to był prawdziwy spacer, żółwim tempem, pod wiatr(na dodatek) dotarłam do domu:-)
Kategoria Samotnie


Dane wyjazdu:
52.20 km 0.00 km teren
02:51 h 18.32 km/h:
Rower:triban 7

Do Borowna

Niedziela, 11 września 2011 · dodano: 11.09.2011 | Komentarze 0

Koleżanka na mnie wypatrywała od "świtu" ale dotarłam do niej około południa:-) Pojechałam przez Aniołów, Mariankę Rędzińską, Rudniki i Kościelec. To miała być prosta droga ale ja oczywiście pobłądziłam. Znalazłam się na lotnisku w szczerym polu i to pobłądzenie okazało się całkiem miłe- nacieszyłam oczy patrząc, na piękne, śnieżnobiałe szybowce, tuż nad moją głową. To musi być fajne doznanie, lecieć tak...po cichutku:-) Pięknie! Dotarłam przez miejscowość Karolina, wzdłuż lasu do Borowna - udało się przez przypadek. Spędziłam tam świetny dzień! Gospodarze ugościli mnie przepysznym rosołem z kaczki, makaronem własnej roboty i pieczoną kaczuszką. Obiad na dworze w altance! Taki, jaki gotowała moja babcia gdy byłam małą dziewczynką. Miło powspominać i znów się tak poczuć:-)) Powrót przez Łochynie, Mykanów, Kokawę, Dudki i....nie pamiętam...Kiedrzyn i domek.
To była piękna niedziela:-D
Kategoria Samotnie


Dane wyjazdu:
41.00 km 0.00 km teren
02:35 h 15.87 km/h:
Rower:triban 7

Olsztyn

Sobota, 10 września 2011 · dodano: 10.09.2011 | Komentarze 3

Postanowiłam wreszcie wypróbować nowy zakup. Okazało się, że "nie taki straszny wilk jak go malują", powiem więcej zakup butów z SPD to najlepsze co mogłam zrobić, jeżdzi się świetnie!!! Dzisiaj altacet był niepotrzebny ale kiedyś pewnie się przyda, jak się zapomnę, że je mam na nogach;-)
Kategoria Samotnie


Dane wyjazdu:
42.21 km 0.00 km teren
02:31 h 16.77 km/h:
Rower:triban 7

Poranek w Olsztynie...

Środa, 7 września 2011 · dodano: 07.09.2011 | Komentarze 2

...i wyśmienita kawka:-) Zbyt długo nie mogłam się delektować, zachmurzyło się i trzeba było wracać! Powrót był bbaaarrdzoo!!! przyjemny:-)) bo z wiatrem! Zawiało mnie do sklepu i wreszcie kupiłam sobie SPD (chyba do nich "dorosłam") i do kompletu w aptece Altacet - profilaktycznie;-) Może się przydać:-)
Kategoria Samotnie


Dane wyjazdu:
41.62 km 0.00 km teren
02:15 h 18.50 km/h:
Rower:triban 7

Poranek w Olsztynie...

Wtorek, 6 września 2011 · dodano: 06.09.2011 | Komentarze 2

... i mocna dobra kawa, to dobry początek dnia!!! Nic dodać nic ująć!!! Wprowadzam to na dłuższy czas do mojego harmonogramu dnia;-))
Kategoria Samotnie